Jak palić kadzidło

  •  
  •  

Ostatnio oszaleliśmy na punkcie kadzideł! A to świetnie się składa, bo jesienne chłody i nadchodząca zima to świetny pretekst do okadzania mieszkania. Dlatego dziś pokażę Wam jak bezpiecznie palić kadzidło, podpowiem też metody alternatywne oraz wspomnę jak tego nie robić.

Co to jest kadzidło?

Pod pojęciem „kadzidło” mogą kryć się różne skojarzenia. Możesz na przykład wyobrazić sobie tak zwane kadzidełka, czyli innymi słowy trociczki. Są to cienkie pręciki bambusowe oblepione pachnącą masą. Albo stożki ulepione z takiej pachnącej substancji. O ile są one bardzo proste w użyciu, po prostu zapala się czubek, a one tlą się powoli, o tyle skład tej masy może niepokoić. Tak naprawdę nie wiadomo co zawiera, bo kompozycja jest tajemnicą producentów. Na ile to, co wdychamy jest wytworem natury, a na ile pomysłowości wytwórców? W założeniu aromatyczna „oblepka” jest sproszkowanym sandałowcem z dodatkiem węgla drzewnego, naturalnych gum i żywic oraz olejków eterycznych. Jak jest naprawdę? Nie wiemy, jednak jest to bardzo popularny forma kadzideł, dostępna niemal na każdym kroku. Nie o nich jednak będziemy dziś mówić.

Kadzidłem w potocznym rozumieniu tego słowa jest też słynny papier ormiański (Papier d’Armenie/Carta d’Armenia – nazwa zależna od kraju pochodzenia), czyli papier nasączony rozpuszczonym styraksem, który tląc się powoli roztacza wspaniałą, słodką woń.

Kadzidło też może kojarzyć się z uroczystymi obrzędami kościelnymi, kiedy to w najbardziej podniosłych momentach okadza się świątynię za pomocą wielkich, zdobionych trybularzy na łańcuchach. Takie praktyki są wspólne dla kościołów katolickich, niezależnie od obrządku. W kościołach jednak rzadko używa się czystych kadzideł żywicznych, najczęściej są to jakieś mieszanki, także z dodatkiem wonnych ziół.

Nieco o historii kadzidła

Ketoret

Zwyczaj palenia kadzidła w kościołach nawiązuje do czasów biblijnych, kiedy to spalano Bogu kadzidło jako ofiarę. Tyle że ketoret, czyli święte kadzidło, było przyrządzane ściśle według receptury danej przez Boga, w ściśle określony sposób, przez wyznaczonych do tego kapłanów-perfumiarzy.

To musiało być kadzidło o niezwykłym zapachu! Wyobraźcie sobie tylko! Czyste, w 100% naturalne składniki, ekologiczne (jak chyba wszystko w tamtych czasach) i iście mistrzowska kompozycja. Zapach był tak nieziemski, że został zarezerwowany wyłącznie do celów ofiarnych. Tak, tak! Mówiąc współczesnym językiem – wszelkie prawa zastrzeżone! Tora przestrzega przed samowolnym używaniem ketoretu słowami: „To będzie dla was świętością nad świętościami. A kadzidła, które sporządzisz według tego składu, nie sporządzajcie dla siebie. Dla ciebie będzie to święte, poświęcone tylko dla Pana. Ktokolwiek by takie sporządził i używał jako pachnidła, zostanie wytracony ze swojego ludu.” (II Mojżeszowa 30:36-38)

Takiej mieszanki nie wolno było spalać poza świątynią i nie mogły tego robić osoby nieuprawnione. Zresztą, choćbyśmy nawet chcieli odtworzyć tę kompozycję, nie dalibyśmy rady. Znamy wprawdzie składniki – była to mirra, kadzidło (olibanum), żywica galbanum, oraz onycha (muszla mięczaka Blatta Byzantina, która podczas spalania wydzielała woń piżma), wiemy, że ucierano je na proszek, ale nie wiemy w jakich proporcjach ich używano.

Egipt

Rzecz jasna biblijne wzmianki o kadzidle to nie jedyne dowody jego popularności w świecie starożytnym. Wiemy, że kadzidła miały ogromne znaczenie w starożytnym Egipcie. Znajdowano je w grobowcach znaczących postaci historycznych, a świątynia Deir-el-Bahari w Egipcie zawiera serię rzeźb przedstawiających wyprawę po kadzidła.

Reszta świata

Kadzideł używali starożytni Babilończycy, stamtąd zawędrowały do Grecji, Rzymu oraz na Półwysep Indyjski, gdzie żywice zaczęto wzbogacać innymi aromatami roślinnymi. Takich ziołowych kadzideł, na przykład szałwii i cedru, używali także północnoamerykańscy Indianie.

Starożytni Chińczycy także znali i cenili kadzidła, choć i oni do swoich obrzędów religijnych stosowali raczej aromatyczne rośliny takie jak cynamon, kasję i drzewo sandałowe, niż żywice.

Kadzidła żywiczne zawsze były kosztowne. Ich pozyskiwanie nie było łatwe, a dodatkowo musiały być transportowane z odległych miejsc. To wpływało na ich cenę. Nie były to dobra dostępne dla zwykłych śmiertelników, raczej dla wybrańców.

Dziś wszystko się zmieniło. Pozyskiwanie kadzideł wciąż wprawdzie jest niełatwe, ale nie trzeba przewozić ich wielbłądzimi karawanami, szlakami na których roi się od zbójców. Dzisiaj naprawdę każdy może sobie pozwolić na takie królewskie wonności.

Więc jak palić kadzidło?

Sposób pierwszy – najprostszy, czyli na węgielku.

Jeśli nie masz kadzielniczki, wiedz że nie jest to wymóg niezbędny. Możesz zastąpić ją żaroodpornym naczynkiem z piaskiem na którym położysz swój węgielek. Pamiętaj tylko, aby dobrze odizolować naczynko od podłoża. Nie chcesz przecież uszkodzić mebli. No i tak palone kadzidło będzie palić się bardzo intensywnie wytwarzając dużą ilość dymu.

Sposób drugi – wygodny i elegancki, czyli na węgielku, ale w kadzielniczce.

Jeśli pokochasz zapach kadzidła, zechcesz mieć dla niego piękną oprawę. Nie musi to być wysadzany drogimi kamieniami trybularz, może być skromna ceramiczna kadzielniczka. Tak palone kadzidło pali się spokojniej, wolniej.

palenie kadzidła

kadzielniczka i kadzidło

jak palić kadzidło

kadzidło

Podpal węgielek. Szczypce są bardzo wygodne i gwarantują bezpieczeństwo, natomiast wcale nie musisz ich mieć. Możesz trzymać węgielek palcami, musisz jednak zachować ostrożność. Odłóż węgielek na przeznaczone dla niego miejsce jak tylko zacznie się skrzyć. A rozpala się błyskawicznie, więc nie ociągaj się.

jak palić kadzidło

palenie kadzidła

Nałóż odrobinę kadzidła na rozżarzony węgielek. Nie przesadzaj z ilością – kadzidła są bardzo wydajne.

kadzidło na węgielku

kadzenie kadzidło

Przykryj. Nie musisz tego robić, zwłaszcza jeśli nie masz kadzielniczki, ale tak jest lepiej – ograniczając dostęp tlenu spowalniamy spalanie.

Po wypaleniu kadzidła, przewietrz pomieszczenie. Bez obawy – wypuścisz tylko dym. Przyjemna woń kadzidła pozostanie.

Sposób trzeci – dla nieznoszących dymu.

Musisz wiedzieć, że przy kadzeniu dymu jest sporo. Jest to dym, który nasącza włosy i tkaniny przyjemną słodką wonią, więc różni się znacznie od zwykłego dymu z ogniska. Niemniej jednak, są osoby które nawet tak pachnącego dymu nie lubią. Takie osoby mogą topić kadzidła, zamiast je palić. Można to robić w kominku do olejków, najlepiej takim niewysokim, w którym odległość między płomieniem podgrzewacza a miseczką na olejek jest niewielka. Zapach tak uzyskany będzie bardzo subtelny.

Ta metoda ma jednak swoje wady – kominek będzie już nie do wyczyszczenia. No i nie każdą żywicę da się stopić. Niektóre potrzebują bardzo wysokiej temperatury. Na przykład bursztyn, który jest skamieniałą żywicą, potrzebuje solidnie rozgrzanego węgielka, żeby uwolnić zapach.

Czego nie robić paląc kadzidło?

Nie zostawiaj kadzielniczki bez opieki. Niezależnie od materiału z jakiego jest wykonana, kadzielniczka nagrzewa się bardzo, miej ją stale na oku.

Nie wyrzucaj węgielka dopóki nie wygaśnie, ewentualnie zalej go wodą. Nie chcesz przecież rozniecić pożaru.

Używaj kadzideł z umiarem. Naprawdę wystarczy kilka maleńkich grudek, żeby cieszyć się zapachem. Czasem mniej znaczy więcej.

Joanna

Edit: Wiesz już jak palić kadzidło i wiesz, że to pożyteczna oraz bardzo przyjemna sprawa. Jeśli chcesz jeszcze poczytać o kadzidłach i dowiedzieć się więcej, koniecznie skocz tu: Kadzidło na prezent, czyli idealny prezent dla całej rodziny.


  •  
  •  
Tagged , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *